Grupy wierzycieli to wydzielone w układzie kategorie wierzycieli, dzięki którym postępowanie restrukturyzacyjne nie traktuje tak samo podmiotów o różnej sytuacji prawnej i ekonomicznej. Inaczej ocenia się bank z hipoteką, inaczej dostawcę bez zabezpieczenia, inaczej pracownika, wierzyciela publicznoprawnego albo kontrahenta, którego dalsze dostawy są potrzebne do wykonania układu. Podział na grupy porządkuje propozycje układowe, sposób głosowania i późniejszą ocenę, czy układ może zostać zatwierdzony.
Najważniejsze jest to, że grup nie tworzy się dla wygody dłużnika ani po to, żeby "przesunąć" trudnych wierzycieli do mniej istotnej części głosowania. Podział musi opierać się na obiektywnych, jednoznacznych i uzasadnionych ekonomicznie albo prawnie kryteriach związanych ze stosunkiem prawnym, z którego wynika wierzytelność objęta propozycjami układowymi. Jeżeli kryteria są sztuczne, zbyt ogólne albo dobrane pod wynik głosowania, problem może wrócić przy zastrzeżeniach wierzycieli i zatwierdzaniu układu.
Według stanu prawnego na 27 maja 2026 r. znaczenie grup jest większe niż tylko techniczne. Po zmianach obowiązujących od 23 sierpnia 2025 r. podział na grupy trzeba czytać razem z testem zaspokojenia, pozycją wierzycieli zabezpieczonych i mechanizmem przyjęcia układu mimo sprzeciwu niektórych grup. W sprawach, w których przed wejściem w życie tych zmian złożono właściwy wniosek albo ustalono dzień układowy, trzeba jednak sprawdzić przepisy przejściowe.
Po co tworzy się grupy wierzycieli
Grupy tworzy się po to, żeby układ odpowiadał realnej strukturze wierzycieli. Jeżeli wszyscy wierzyciele trafiają do jednego worka, łatwo ukryć różnice, które dla decyzji o głosowaniu są zasadnicze: zabezpieczenie na majątku, pierwszeństwo zaspokojenia w upadłości, sporność wierzytelności, znaczenie dalszej współpracy albo szczególny status prawny wierzyciela.
Dobrze ustawione grupy pomagają odpowiedzieć na trzy praktyczne pytania. Czy wierzyciele o podobnym interesie dostają podobne warunki? Czy wierzyciele o silniejszej pozycji, na przykład zabezpieczeni rzeczowo, nie są traktowani gorzej niż pozwala prawo? Czy wynik głosowania pokazuje rzeczywiste poparcie dla układu, a nie tylko matematyczny efekt połączenia bardzo różnych wierzytelności?
Podział ma też znaczenie negocjacyjne. Dostawca strategiczny może oczekiwać krótszego harmonogramu, bank może patrzeć na wartość zabezpieczenia, a wierzyciel publicznoprawny na ograniczenia wynikające z przepisów o pomocy publicznej. Grupy pozwalają zbudować propozycje bardziej precyzyjne niż jedna ogólna redukcja długu dla wszystkich.
Praktyczny wniosek: jeżeli wierzyciele różnią się istotnie ryzykiem, zabezpieczeniem, podstawą długu albo wpływem na wykonanie układu, trzeba rozważyć podział na grupy zanim powstaną ostateczne propozycje układowe.
Kiedy podział jest potrzebny, a kiedy obowiązkowy
Prawo restrukturyzacyjne pozwala, aby propozycje układowe przewidywały podział wierzycieli na grupy obejmujące poszczególne kategorie interesów. To nie oznacza pełnej dowolności. W kilku kategoriach podział ma szczególne znaczenie i nie powinien być traktowany jak opcjonalny element tabeli.
Szczególnie trzeba wyodrębnić wierzycieli, którym przysługują wierzytelności ze stosunku pracy i którzy zgodzili się na objęcie ich układem, wierzycieli z tytułu umów o dostarczenie produktów z własnego gospodarstwa rolnego oraz wierzycieli zabezpieczonych na majątku dłużnika w części znajdującej pokrycie w wartości przedmiotu zabezpieczenia. W tej ostatniej kategorii chodzi między innymi o hipotekę, zastaw, zastaw rejestrowy, zastaw skarbowy, hipotekę morską oraz przeniesienie własności rzeczy, wierzytelności lub innego prawa na zabezpieczenie.
Podział pojawia się też technicznie w dokumentach postępowania. Jeżeli podziału nie dokonano w spisie albo jest on niezgodny z aktualnymi propozycjami układowymi, listy przyporządkowujące wierzycieli do grup sporządza nadzorca sądowy albo zarządca po zatwierdzeniu spisu wierzytelności. W postępowaniu o zatwierdzenie układu taką listę sporządza nadzorca układu, dlatego kwalifikacja wierzycieli musi być gotowa przed etapem zbierania głosów.
W trybach sądowych podmioty uprawnione do złożenia propozycji układowych mogą wnosić o zatwierdzenie podziału wierzycieli na grupy. Jeżeli sąd odmówi zatwierdzenia podziału, powinien wskazać uchybienia oraz zmiany, które pozwolą podział zatwierdzić. Prawomocnie zatwierdzony podział wiąże sąd rozpoznający układ. Tego mechanizmu uprzedniego zatwierdzania nie stosuje się jednak w postępowaniu o zatwierdzenie układu, więc tam ryzyko błędnego podziału wraca dopiero przy ocenie przyjętego układu.
Jakie kryteria podziału mają znaczenie
Najbezpieczniejszy podział zaczyna się od interesu wierzyciela, a nie od oczekiwanego wyniku głosowania. Kryterium powinno być możliwe do opisania w dokumentach i obronienia przed wierzycielami. Jeżeli nie da się jasno wyjaśnić, dlaczego dany wierzyciel jest w tej grupie, a nie w innej, podział jest słaby.
| Kryterium | Kiedy ma sens | Ryzyko przy złym użyciu |
|---|---|---|
| Zabezpieczenie rzeczowe | Gdy wierzyciel ma hipotekę, zastaw, przewłaszczenie albo inne zabezpieczenie, a wartość zabezpieczenia wpływa na jego pozycję. | Wrzucenie całej wierzytelności zabezpieczonej do grupy zwykłych dostawców może zniekształcić głosowanie i test zaspokojenia. |
| Rodzaj stosunku prawnego | Gdy wierzytelność wynika z kredytu, dostaw, leasingu, podatków, składek, umowy najmu albo innej powtarzalnej kategorii. | Sama nazwa wierzyciela nie wystarcza; trzeba badać podstawę długu i jego skutki ekonomiczne. |
| Znaczenie dla kontynuacji działalności | Gdy dalsze świadczenia wierzyciela są potrzebne do wykonania układu albo utrzymania operacji. | Zbyt szerokie uznanie wielu wierzycieli za "kluczowych" osłabia wiarygodność propozycji. |
| Pierwszeństwo zaspokojenia w upadłości | Gdy grupa miałaby inną pozycję w scenariuszu upadłościowym albo egzekucyjnym. | Pominięcie tej różnicy może podważyć mechanizm przyjęcia układu mimo sprzeciwu niektórych grup. |
| Status szczególny | Gdy chodzi o pracowników, dostawców produktów rolnych, wierzycieli publicznoprawnych albo mikroprzedsiębiorców. | Mechaniczne połączenie z wierzycielami handlowymi może naruszać sens odrębnego traktowania. |
Nie każde zróżnicowanie wymaga osobnej grupy. Jeżeli wierzyciele mają tę samą kategorię interesu, podobny status prawny i podobne skutki ekonomiczne układu, nadmierne mnożenie grup może utrudnić głosowanie. Z drugiej strony zbyt szeroka grupa może ukryć konflikt interesów i narazić układ na zarzut nierównego traktowania.
Praktyczny wniosek: dobra grupa powinna dać się opisać jednym zdaniem, które odwołuje się do prawa, ekonomii albo konkretnego stosunku umownego. Jeżeli opis brzmi jak uzasadnienie wyniku głosowania, a nie kategorii interesu, to czerwona flaga.
Jak grupy wpływają na propozycje układowe
Podział na grupy pozwala różnicować warunki układu, ale tylko w granicach uzasadnionych interesem wierzycieli i przepisami. Co do zasady warunki restrukturyzacji zobowiązań są jednakowe dla wierzycieli zaliczonych do tej samej grupy, chyba że konkretny wierzyciel wyraźnie zgodzi się na warunki mniej korzystne. To oznacza, że grupa nie może być przypadkowym zbiorem wierzycieli, którym dłużnik chce zaproponować różne warunki bez jasnego kryterium.
Wierzyciele zabezpieczeni wymagają szczególnej ostrożności. Propozycje dla nich powinny przewidywać stopień zaspokojenia nie mniej korzystny niż w postępowaniu upadłościowym, chyba że wierzyciel zgodzi się na warunki mniej korzystne. Co do zasady nie można też zmieniać sposobu zaspokojenia przewidzianego w umowie zabezpieczenia bez zgody wierzyciela. Jeżeli układ ma przewidywać zmianę przedmiotu zabezpieczenia albo jego sprzedaż, trzeba to zaprojektować szczególnie precyzyjnie.
Grupy wpływają również na test zaspokojenia. Test nie powinien odpowiadać tylko na pytanie, czy "wierzyciele jako całość" dostaną więcej w restrukturyzacji niż w upadłości. Powinien pokazywać, jak układ działa dla poszczególnych kategorii interesów, zwłaszcza gdy część wierzycieli jest zabezpieczona, ma wyższy stopień zaspokojenia albo może głosować przeciw.
Praktyczny wniosek: najpierw trzeba ustalić strukturę wierzycieli i wartość zabezpieczeń, potem projektować grupy, a dopiero później wpisywać procenty redukcji, raty i terminy spłat.
Jak grupy wpływają na głosowanie i zatwierdzenie układu
Jeżeli głosowanie odbywa się bez grup, uchwała o przyjęciu układu wymaga większości głosujących wierzycieli, którzy oddali ważny głos, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom. Przy głosowaniu w grupach próg działa osobno w każdej grupie: w każdej z nich za układem musi wypowiedzieć się większość głosujących wierzycieli z tej grupy, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności głosujących w tej grupie.
To jest podstawowy powód, dla którego podziału nie wolno traktować jak kosmetyki. Jedna grupa zabezpieczonych wierzycieli, jedna grupa dostawców albo jedna grupa wierzycieli publicznoprawnych może przesądzić o tym, czy układ zostanie przyjęty w normalnym trybie. Jeżeli grupa głosuje przeciw, sprawa nie musi być automatycznie przegrana, ale wchodzi w znacznie bardziej wymagający reżim oceny.
Prawo przewiduje mechanizm przyjęcia układu mimo braku wymaganej większości w niektórych grupach. W uproszczeniu wymaga on poparcia większości grup, w tym co najmniej jednej grupy wierzycieli zabezpieczonych albo wierzycieli o odpowiednio wysokim stopniu zaspokojenia, a gdy ten warunek nie jest spełniony, poparcia co najmniej jednej grupy wierzycieli, którzy w upadłości otrzymaliby jakiekolwiek zaspokojenie przy wycenie zakładającej kontynuację działalności przedsiębiorstwa. Dodatkowo za układem muszą głosować wierzyciele mający łącznie co najmniej połowę sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom.
Istotna jest też zasada ochrony grup o wyższym stopniu zaspokojenia. Jeżeli wierzyciele z grupy niższej w kolejności upadłościowej mają otrzymać w układzie jakiekolwiek zaspokojenie, to grupa o wyższym stopniu zaspokojenia, która głosowała przeciw układowi, musi uzyskać pełne zaspokojenie w terminie określonym w układzie. To ogranicza możliwość narzucania strat wierzycielom silniejszym ekonomicznie lub prawnie przy jednoczesnym utrzymaniu spłat dla grup niższych.
Na etapie zatwierdzania układu sąd patrzy nie tylko na arytmetykę głosów. Może odmówić zatwierdzenia układu między innymi wtedy, gdy układ narusza prawo, jest oczywiste, że nie będzie wykonany, narusza kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli albo w postępowaniu o zatwierdzenie układu lub przyspieszonym postępowaniu układowym suma spornych wierzytelności uprawniających do głosowania przekracza 15% sumy wierzytelności uprawniających do głosowania.
Praktyczny wniosek: podział na grupy wpływa na trzy poziomy decyzji naraz: treść propozycji, większości potrzebne do przyjęcia układu i ocenę sądu przy zatwierdzeniu. Jeżeli grupy są źle ułożone, problem nie kończy się na wyniku głosowania; może przejść na etap odmowy zatwierdzenia układu.
Jak przygotować podział krok po kroku
Podział na grupy powinien wynikać z danych, a nie z intuicji. Najpierw trzeba uporządkować spis wierzytelności, zabezpieczenia i status poszczególnych długów. Dopiero potem można oceniać, czy grupy są potrzebne, ile powinno ich być i jakie propozycje mają otrzymać.
- Ustal pełną listę wierzycieli i wierzytelności objętych układem. Oddziel wierzytelności bezsporne, sporne, warunkowe, bieżące i pozostające poza układem.
- Sprawdź zabezpieczenia. Przy hipotece, zastawie, zastawie rejestrowym, zastawie skarbowym, hipotece morskiej albo przewłaszczeniu ustal wartość przedmiotu zabezpieczenia i część wierzytelności znajdującą pokrycie w tej wartości.
- Określ podstawę prawną każdego długu. Inaczej czyta się kredyt, leasing, dostawę towaru, podatki, składki, wynagrodzenia, czynsz, karę umowną i roszczenie sporne.
- Sprawdź, którzy wierzyciele mają status szczególny. Dotyczy to zwłaszcza pracowników, dostawców produktów z własnego gospodarstwa rolnego, wierzycieli publicznoprawnych i wierzycieli zabezpieczonych.
- Porównaj pozycję wierzycieli w układzie i w scenariuszu upadłościowym albo egzekucyjnym. To ważne dla testu zaspokojenia, kryterium najlepszych interesów wierzycieli i ewentualnego sprzeciwu grup.
- Zbuduj grupy według kryteriów, które da się jasno opisać. Każda grupa powinna mieć wspólny interes, a nie tylko wygodny rozmiar głosów.
- Dopasuj propozycje układowe do grup. Warunki w tej samej grupie powinny być jednakowe, chyba że wierzyciel zgodzi się na mniej korzystne traktowanie.
- Przelicz głosowanie w wariancie ostrożnym. Sprawdź, które grupy mogą głosować przeciw, czy układ nadal ma drogę do przyjęcia i czy nie powstaje problem przy zatwierdzeniu.
Po przejściu tej kolejności łatwiej odróżnić podział uzasadniony od podziału pozornego. Jeżeli dopiero na końcu okazuje się, że dana grupa powstała tylko po to, aby poprawić wynik głosowania, trzeba wrócić do kryteriów, a nie poprawiać sam opis w dokumentach.
Czerwone flagi przy tworzeniu grup
Najczęstszy błąd polega na zaczynaniu od matematyki głosowania. Dłużnik widzi, którzy wierzyciele prawdopodobnie poprą układ, a którzy będą przeciwni, i dopiero potem próbuje zbudować grupy. Takie podejście jest ryzykowne, bo kryteria podziału muszą wynikać z obiektywnych różnic, a nie z oczekiwanej lojalności wierzycieli.
Czerwone flagi to przede wszystkim:
- grupa opisana tak ogólnie, że nie wiadomo, jaki interes łączy wierzycieli;
- połączenie wierzycieli zabezpieczonych z niezabezpieczonymi bez wyceny przedmiotu zabezpieczenia;
- dzielenie podobnych wierzycieli na kilka grup bez realnej różnicy prawnej lub ekonomicznej;
- tworzenie osobnej grupy tylko dla wierzyciela, który ma głosować przeciw, bez obiektywnego uzasadnienia;
- pominięcie pracowników, dostawców produktów rolnych albo zabezpieczonych wierzycieli w analizie szczególnego statusu;
- brak zgodności między spisem wierzytelności, testem zaspokojenia, propozycjami układowymi i listą grup;
- zbyt optymistyczne założenie, że sprzeciw jednej grupy nie zaszkodzi, bo "układ i tak przejdzie";
- brak analizy 15% progu wierzytelności spornych w PZU i przyspieszonym postępowaniu układowym;
- propozycje dla grupy wyższego stopnia zaspokojenia gorsze niż dla grup niższych, bez sprawdzenia skutków prawnych;
- komunikowanie wierzycielom warunków przed ustaleniem, w której grupie faktycznie się znajdą.
Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, w której podział na grupy nie zgadza się z testem zaspokojenia. Jeżeli test pokazuje, że wierzyciele zabezpieczeni albo inna grupa uzyskaliby w upadłości lepszy wynik, a propozycje układowe tego nie uwzględniają, sprzeciw takiej grupy może stać się realnym problemem przy zatwierdzeniu układu.
Praktyczny wniosek: im bardziej podział na grupy wygląda jak narzędzie do osiągnięcia wyniku głosowania, tym większe ryzyko, że wierzyciel albo sąd zakwestionuje jego sens.
Kiedy nie warto mnożyć grup
Osobne grupy nie zawsze pomagają. Jeżeli firma ma wielu podobnych wierzycieli handlowych, bez zabezpieczeń i o podobnym wpływie układu na ich sytuację, zbyt szczegółowy podział może tylko skomplikować głosowanie. Każda dodatkowa grupa to osobny wynik, osobna większość i osobne ryzyko sprzeciwu.
Nie warto też tworzyć grupy, której jedynym celem jest przyznanie korzystniejszych warunków bez związku z planem restrukturyzacyjnym. Korzystniejsze warunki mogą być uzasadnione na przykład wtedy, gdy wierzyciel ma udzielić finansowania potrzebnego do wykonania układu, jego dalsze świadczenia są konieczne do kontynuowania działalności albo szczególny status wierzyciela uzasadnia odmienne traktowanie. Nie powinno to jednak zastępować jasnej analizy interesów pozostałych uczestników.
Ostrożności wymaga również tworzenie bardzo małych grup. Sama wielkość grupy nie przesądza o błędzie, bo czasem jeden wierzyciel ma rzeczywiście odrębny interes, na przykład wynikający z zabezpieczenia. Jeżeli jednak grupa jednoosobowa nie ma mocnego uzasadnienia, może wyglądać jak próba zarządzania głosem konkretnego wierzyciela.
Praktyczny wniosek: liczba grup powinna być tak mała, jak pozwala rzetelne oddanie różnic między wierzycielami, i tak duża, jak wymaga ochrona ich realnych interesów.
Co powinien sprawdzić dłużnik, a co wierzyciel
Dłużnik powinien sprawdzić przede wszystkim, czy proponowane grupy da się obronić dokumentami. Potrzebne są spis wierzytelności, umowy, zabezpieczenia, wyceny, status sporów, dane do testu zaspokojenia i cash flow pokazujący wykonalność propozycji. Bez tego podział będzie opisem, a nie decyzją opartą na danych.
Wierzyciel powinien zacząć od własnej pozycji. Trzeba ustalić, w której grupie został umieszczony, jakie kryterium to uzasadnia, czy inni wierzyciele w tej grupie są rzeczywiście podobni i czy propozycje układowe nie pogarszają jego sytuacji względem upadłości albo egzekucji. Wierzyciel zabezpieczony powinien dodatkowo sprawdzić wartość przedmiotu zabezpieczenia i to, czy układ nie zmienia sposobu zaspokojenia bez jego zgody.
Obie strony powinny patrzeć na grupy razem z głosowaniem. Dla dłużnika ważne jest, czy układ może przejść w normalnym trybie albo przy sprzeciwie części grup. Dla wierzyciela ważne jest, czy jego sprzeciw ma znaczenie prawne i ekonomiczne, zwłaszcza gdy należy do grupy o wyższym stopniu zaspokojenia albo mógłby podnieść zarzut naruszenia najlepszych interesów wierzycieli.
Końcowy wniosek jest praktyczny: grupy wierzycieli są narzędziem porządkującym układ, ale źle użyte mogą stać się źródłem sporu. Dobry podział wynika z realnej struktury długu, zabezpieczeń i interesów, a nie z samej potrzeby zebrania głosów. Jeżeli grupy są przygotowane rzetelnie, pomagają obronić układ przed wierzycielami i przed sądem. Jeżeli są sztuczne, zwiększają ryzyko zastrzeżeń, odmowy zatwierdzenia albo niewykonalnego układu.